Jak chwycić detal bez dotykania go? Magia pneumatyki i efektu Coandy
Podciśnienie bez zaciągania brudu i rysowania powierzchni
Masz na linii superdelikatne folie, cieniutkie płytki szklane albo wafle krzemowe. Klasyczna przyssawka próżniowa jest brutalna – uderza w detal, zasysa go siłą, odbija kółko z gumy, a przy okazji potrafi wciągnąć opiłki prosto w instalację pneumatyczną, zapychając eżektor.
Odpowiedzią na to w przemyśle półprzewodnikowym i bateryjnym są chwytaki bezkontaktowe (NCT – Non-Contact Grippers) oparte o zjawisko aerodynamiki zwane efektem Coandy i prawem Bernoulliego.
Jak to działa? Zamiast wysysać powietrze spod detalu, chwytak… dmucha na niego. Sprężone powietrze wyrzucane jest z dyszy centralnej promieniście na boki, tuż nad detalem. Szybki strumień powietrza (zgodnie z Bernoullim) drastycznie obniża ciśnienie lokalne, tworząc próżnię nad detalem, co zasysa go do góry.
Ale najlepsze jest to, co dzieje się na ułamek milimetra przed chwytakiem: wydmuchiwane powietrze tworzy aerodynamiczną poduszkę. Detal „zawisa” w powietrzu tuż pod chwytakiem, lewitując i nie dotykając aluminium.
Zero śladów gumy, zero zarysowań na folii bateryjnej, zero zapchanych filtrów w układzie próżniowym (bo cały czas system wydmuchuje brud na zewnątrz, a nie wciąga go do rurek).
Zastosowania przemysłowe analizowane przez SMC, Schmalz Vacuum Technology oraz publikacje branżowe z sektora Cleanroom.




